CenterGame.pl

Niespełna 50 tysięcy widzów OWL. Reklamy zajmują 20% transmisji

Chyba nie takich wyników oglądalności oczekiwali włodarze Overwatch League. Ta miała w ostatni weekend niespełna 50 tysięcy widzów więc problem ligi trwa. Dodatkowo reklamy puszczane podczas transmisji zajbierają około 20% czasu antenowego.

Trzeci sezon ligi mimo bardzo ciekawych meczów nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem fanów. Liga w ostatni weekend miała średnio około 50 tysięcy widzów co sprowadza się do niemalże 2krotnie niższej oglądalności niż w poprzednim sezonie.

Sytuacji nie poprawiają też liczne problemy techniczne, które powodują wydłużone pauzy w trakcie meczów czy zrywanie transmisji. Włodarze ligi oddając to w ręce organizacji najwyraźniej nie wzięli pod uwagę tego typu problemów technicznych ale i sama reżyserka nie może poszczycić się dobrymi wynikami.

Całą społeczność podczas pierwszego weekendu irytowały nachalne reklamy Cheez-It, które już stały się memem na czacie. Gracze bez przerwy wypisują Crunch Time gdy tylko zobaczą jakąkolwiek reklamę bądź gdy zobaczą coś co ich zdenerwuje. Jeden z fanów postanowił przeanalizować materiał z rozgrywek i zaprezentował wyniki dotyczące czasu rozgrywki meczów, studia i analiz komentatorów czy samych reklam puszczanych podczas transmisji. Wyniki prezentują się następująco:

Reklamy w stosunku do czasu transmisji, który wyniósł 4 godziny i 7 minut zajął około 20% całości. Może wydawać się dużo, jednak jeśli spojrzymy na inne analizy dotyczące sportów tradycyjnych w Stanach Zjednoczonych to OWL posiada bardzo niski stosunek reklam do trwania całej transmisji.

Reklamy same w sobie nie są problemem, gdy są prezentowane w sposób nienachalny i nie przeszkadzający w oglądaniu rozgrywek. Pierwszy weekend pokazał totalną amatorkę Blizzarda, o której pisaliśmy już w jednym z naszych artykułów.

Na plus zasługują jednak wyniki oglądalności materiałów VOD, które mogą poszczycić się oglądalnością w okolicach 500 000 tysięcy obejrzeń. Coraz więcej osób chętniej ogląda retransmisję rozgrywek nie czekając na mecze, które odbywają się często w godzinach nocnych.

Ciekaw jestem jak będzie wyglądała oglądalność ligi w kolejnych tygodniach. Jedyną drużyną, której popularność jest w miarę wysoka to Philadelpha Fusion. Być może ten aspekt wpłynął na oglądalność ligi, a być może to właśnie brak tokenów.